Kwiat Paproci – zielony leśny naszyjnik frywolitkowy

with 5 komentarzy

frywolitkowy naszyjnik kwiat paproci koralikowe paprotki

Zielony naszyjnik z lasu, w sam raz dla jakiejś elfiej królowej. Albo leśnej wróżki. Takiej ze skrzydełkami jak u ważki. Ewentualnie dla kogoś, kto naprawdę kocha las i paprocie. I bajki, bo przecież Kwiat Paproci zdarza się tylko w bajkach.

Naszyjnik Kwiat paproci

Nazwa tego naszyjnika to przykład tego, jak uparcie czasem nazwy trzymają się moich prac. Ponad rok temu na blogu wyzwaniowym „Szuflada” ogłoszono wyzwanie pt „Noc Świętojańska”. Skojarzenie z kwiatem paproci jest dość oczywiste…A nazwa raz wymyślona przylgnęła.

Zaczęłam tworzyć: zrobiłam koralikowe paprotki i obszyłam kaboszon koralikami. To był pierwszy kaboszon na podkładzie w moim życiu, taki odszyty skórką z tyłu. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że masa perłowa której użyłam, była bardzo krzywa. Z jednej strony cieniutka – z niemal ostrą krawędzią, z drugiej nieregularnie aż 4mm grubości. Jak ją obszyć koralikowym płotkiem? Tylko ta pasowała kolorem – piękny, mieniący się oliwkowy zielony.

Musiałam eksperymentować, podklejać filcem, żeby wyrównać grubość. Uff, udało się, bardzo byłam z siebie dumna…

leśny naszyjnik koralikowa paproć na manekinie

Koralikowa paproć

Na te koralikowe paprotki nakręciłam się jeszcze wcześniej, bo znalazłam na Pinterest taką niesamowitą inspirację. Oczywiście musiałam spróbować zrobić własną wersję, więc takie wyzwanie było jak prezent akurat we właściwym czasie. Moja koralikowa paproć trochę się różni, cóż – jest moja 😉 Zrobiona z koralików toho 15o – tych najmniejszych. Było z nią sporo pracy, ale paproć wyszła idealna, dodaje lekkości dużemu wisiorowi.

Na koniec trzeba było dorobić frywolitkę, i nawet zrobiłam próbną wersję… ale różnie w życiu bywa, na wyzwanie nie zdążyłam. Praca czekała na wierzchu jeszcze trochę, bo a nuż się uda skończyć. Nie udało się, trafiła do woreczka, do szafki, do pudełka, do innego pudełka… Ale nazwa „Kwiat Paproci” pozostała.

oliwkowo zielony frywolitkowy naszyjnik koralikowe paprocie

Zaczarowany Las

W końcu w Szufladzie ogłoszono kolejne niesamowite, magiczne i bajkowe wyzwanie. Zaraz sobie obiecałam, że tym razem skończę TEN naszyjnik. W końcu „Kwiat Paproci” do zaczarowanego lasu bardzo pasuje.

Dorobiłam koronkę, obszyłam trochę koralikami, żeby ocieplić mój leśny naszyjnik plamkami słonecznego złota. Jest! Gotowe!!!

Zrobiłam nawet zdjęcia…. I mało brakowało, a znów bym nie zdążyła, bo akurat dziś mój komputer postanowił nie przyjmować zdjęć z mojego aparatu. Nie i już. W końcu udało się za pośrednictwem drukarki… (lepiej nie pytać jak….) I oto zgłaszam wreszcie mój zaczarowany, leśny frywolitkowo – koralikowy paprociowy naszyjnik na wyzwanie.

 

baner wyzwania zaczarowany las

No i nie zdążyłam. aaaaaa Zostały ostatnie minutki ale żabka już nie zadziałała 🙁 Ale jeszcze mam cichą nadzieję, że się ktoś nade mną zlituje i mi zaliczy 😉

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Honorata

    Naszyjnik jest prześliczny, bardzo podobają mi się te listki z koralików. Witam w Wyzwaniu Szuflady 🙂

    • Hurra hurra! Dziękuję że jednak mi zostało zaliczone, i to z wyróżnieniem :-*

  • Anna Nieśpiałowska

    Piękna praca i w życiu bym nie zgadła że to Twój pierwszy ohaftowany kaboszon 🙂

  • Cudny naszyjnik 🙂 Przywodzi mi na myśl leśne podszycie. Świetne połączenie różnych technik 🙂